Czy lotnisko Szczecin-Dąbie odzyska dawny blask?
Sprawa przyszłości lotniska Szczecin-Dąbie budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców i pasjonatów lotnictwa. Mimo że w ostatnich latach miasto inwestuje w modernizację infrastruktury, aktywność lotnicza na tym terenie niemal zupełnie zamarła. Pojawia się więc zasadnicze pytanie: dlaczego miejsce o tak dużym potencjale pozostaje niewykorzystane i jak można to zmienić?
Kto naprawdę rządzi lotniskiem? Prześwietlamy mechanizmy zarządzania
Od niemal dwóch dekad Aeroklub Szczeciński zarządza lotniskiem Dąbie na podstawie miejskiej decyzji z 2004 roku. Wtedy właśnie miasto powierzyło całą infrastrukturę tej organizacji, dając jej szerokie kompetencje bez określonego limitu czasu czy przejrzystego systemu kontroli. Skutkiem jest sytuacja, w której władze Aeroklubu mogą w zasadzie samodzielnie decydować o funkcjonowaniu i przyszłości lotniska – bez zewnętrznej weryfikacji i jasno określonych zasad przejrzystości.
Ten model zarządzania budzi kontrowersje. Przede wszystkim dlatego, że o przyjęciu nowych członków Aeroklubu decydują wewnętrzne układy i lojalność wobec obecnych władz. To zamyka drogę do współpracy wielu lokalnym entuzjastom lotnictwa oraz organizacjom, które chciałyby korzystać z infrastruktury Dąbia na równych zasadach. Równocześnie mamy do czynienia z zarządzaniem publicznym majątkiem, na który składają się także środki miejskie.
Dlaczego lotnisko świeci pustkami mimo inwestycji?
W praktyce, choć lotnisko jest odświeżane i remontowane, ruch lotniczy na nim praktycznie ustał. Prężne niegdyś środowisko szybownicze i lotnicze szuka teraz możliwości działania poza granicami Szczecina – zarówno Szybowcowy Szczecin, jak i Sky City Sp. z o.o. prowadzą swoje inicjatywy w innych miastach. To oznacza, że Szczecin nie wykorzystuje szansy na rozwój atrakcyjnej branży, ani nie zapewnia mieszkańcom łatwego dostępu do lotniczych aktywności czy szkoleń.
Obserwując ten zastój, kilka stowarzyszeń lotniczych postanowiło połączyć siły – tak powstało Porozumienie Organizacji Lotniczych, które domaga się gruntownych zmian w sposobie zarządzania lotniskiem Dąbie. Ich celem jest otwarcie tej przestrzeni dla szerszej społeczności oraz uczynienie z lotniska prawdziwego centrum aktywności miejskiej i regionalnej.
Jakie rozwiązania mogą odblokować potencjał Dąbia?
Porozumienie Organizacji Lotniczych proponuje wdrożenie nowego modelu zarządzania. Kluczową zmianą byłoby powołanie niezależnego operatora, który odpowiadałby za udostępnianie infrastruktury wszystkim zainteresowanym podmiotom na jasnych zasadach. Takie rozwiązania już funkcjonują w innych miastach, np. w Lesznie, gdzie rolę gospodarza lotniska pełni miejska spółka – i przynosi to wymierne efekty.
Nowy model zarządzania nie tylko zwiększyłby przejrzystość wykorzystania majątku publicznego, ale też pozwoliłby na rozwinięcie szerokiej oferty rekreacyjnej, edukacyjnej i sportowej. Mieszkańcy zyskaliby dostęp do wydarzeń, pokazów, lotów turystycznych czy szkoleń, a miasto miałoby szansę na promocję i przyciągnięcie inwestorów oraz turystów.
Co czeka lotnisko Dąbie? Możliwe scenariusze i oczekiwania mieszkańców
Przyszłość lotniska Dąbie zależy teraz od tego, czy władze miasta zdecydują się zaktualizować model zarządzania i wprowadzić zasady transparentności oraz otwartości na nowe inicjatywy. Jeśli obecny układ pozostanie niezmieniony, inwestycje w infrastrukturę mogą okazać się zmarnowaną szansą, a lotnisko będzie tylko przypomnieniem o niewykorzystanym potencjale miasta.
Jasne jest, że mieszkańcy i lokalne środowiska lotnicze oczekują, by ten ważny dla Szczecina obiekt służył szerokiej społeczności i przyczyniał się do rozwoju regionu. Wzorem innych miast, wdrożenie przejrzystych procedur oraz zaproszenie do współpracy różnych organizacji może pozwolić Dąbiu na nowy start – z korzyścią dla wszystkich użytkowników i dla wizerunku miasta jako miejsca przyjaznego nowoczesnym inicjatywom.
