Szczecinianie walczą o tunel dla pieszych i rowerzystów pod S10!
Budowa odcinka drogi ekspresowej S10 na trasie Kijewo–Zdunowo wzbudza liczne pytania wśród mieszkańców Szczecina, zwłaszcza tych z osiedli Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce i Wielgowo-Sławociesze-Zdunowo. W centrum uwagi – potrzeba zapewnienia bezpiecznego połączenia dla pieszych i rowerzystów.
O co chodzi z nową S10?
Realizacja odcinka S10 ma usprawnić komunikację samochodową na wschodnich obrzeżach miasta. Jednak zaproponowane rozwiązania nie przewidują alternatywy dla pieszych i cyklistów. Plany zakładają m.in. zamknięcie wjazdu od ulic Tomasza Żuka i Przylesie, a w projekcie nie przewidziano chodników ani ścieżek rowerowych. Dla znacznej liczby mieszkańców oznacza to ryzyko utraty dotychczasowych codziennych tras spacerów i dojazdów rowerowych, które były kluczowe dla lokalnej mobilności i rekreacji.
Interwencja mieszkańców – petycja i głos lokalnej społeczności
W odpowiedzi na te braki, ponad 200 mieszkańców podpisało się pod petycją skierowaną do GDDKiA oraz władz miasta. W apelu jasno podkreślają konieczność budowy tunelu dla pieszych i rowerów wzdłuż ulicy Tomasza Żuka. Wskazują, że obecna dokumentacja projektowa całkowicie pomija ich potrzeby, a także utrudnia dostęp do terenów rekreacyjnych i sąsiednich osiedli.
Nowa bariera w krajobrazie miejskim
Brak przewidzianych przejść oznacza, że S10 stanie się faktyczną barierą dzielącą dzielnice, zniechęcając do ruchu pieszo i na rowerze. Zmiany w siatce dróg, jak przeniesienie połączenia z Szosą Stargardzką 450 metrów na wschód od obecnego skrzyżowania, wydłużą wiele codziennych tras. Dotychczasowe skróty i połączenia zostaną przecięte przez nasyp drogi, a mieszkańcy będą musieli szukać dalekich objazdów lub narażać się na ryzyko korzystania z pobocza drogi ekspresowej.
Bezpieczeństwo i standardy – czego oczekuje się od inwestora?
Współczesne projekty drogowe powinny uwzględniać zrównoważony transport. Mieszkańcy zwracają uwagę, że brak przejść i ścieżek rowerowych to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Chodzenie poboczem ruchliwej ekspresówki to realne zagrożenie, które stoi w sprzeczności z obowiązującymi standardami planowania przestrzennego i ochrony życia.
Co dalej? Szansa na korektę projektu
Apel mieszkańców to ważny sygnał dla projektantów i decydentów. Ich głos to nie tylko lista żądań, ale wskazanie realnych potrzeb osób żyjących na obrzeżach miasta. Jeśli GDDKiA i miasto chcą, by nowa S10 łączyła, a nie dzieliła – konieczna jest szybka aktualizacja projektu i wprowadzenie rozwiązań dla pieszych oraz rowerzystów. Mieszkańcy liczą, że ich postulaty zostaną potraktowane poważnie, zanim ruszą prace budowlane.
Sprawę będziemy monitorować i informować o dalszych decyzjach oraz ewentualnych konsultacjach społecznych – to mieszkańcy muszą mieć realny wpływ na kształt swojej najbliższej okolicy.
